Rozświetlony makijaż na imprezę

Po dłuższej przerwie w blogowaniu powracam do Was z postem z branży Beauty. Dziś zaprezentuję Wam, jak wykonałam rozświetlony makijaż na imprezę, który do 5-tej nad ranem został nienaruszony, pomimo całonocnej zabawy na Armin Only w ostatnią sobotę. Pokażę Wam też jakich kosmetyków do tego użyłam i zdradzę też kilka swoich tricków, dzięki którym można osiągnąć świetny efekt kosmetykami, które docelowo mają inne zastosowanie niż podaje producent. Jeśli jesteście ciekawe, jak uzyskać taki efekt jak poniżej, to zapraszam do dalszej lektury tego posta :)


Jeśli chcecie, aby makijaż trzymał się całą noc, to najważniejszą rzeczą jest zadbanie o cerę! Żadne bazy/fixery/kosmetyki o przedłużonej trwałości/etc Wam nie pomogą, jeśli Wasza twarz nie jest odpowiednio oczyszczona i przygotowana pod makijaż. W tym celu dzień wcześniej:
- oczyściłam twarz peelingiem Swedish Spa od Oriflame (ten w słoiczku :) ),
- nałożyłam maseczkę oczyszczającą Pure Nature Oriflame (ta z glinką :) ),
- stonizowałam skórę tonikiem Ecollagen,
- nałożyłam serum Ecollaen + krem na noc + krem pod oczy True Perfection (świetnie radzi sobie z sińcami pod oczami).
Po takim zabiegu na naszej skórze makijaż będzie trzymał się najdłużej, a do tego nasza cera będzie wyglądać bardzo świeżo i promiennie.

Przed przystąpieniem do makijażu zawsze zaczynam od demakijażu (nawet jak nie miałam na sobie wcześniej makijażu, to skórę i tak trzeba oczyścić!) i pielęgnacji.
1. Demakijaż zawsze wykonuję płynem micelarnym Diamond Cellular - nie podrażnia moich wrażliwych oczu, nie muszę zdejmować soczewek, dodatkowo przywraca skórze odpowiedni poziom pH, więc można od razu przejść do pielęgnacji (pomijając tonik).
2. Tego dnia nałożyłam krem pod oczy oraz serum True Perfection - pięknie rozświetla skórę, szybko się wchłania i nawilża skórę - odpowiednie do każdego rodzaju cery, nawet tej tłustej (pomimo drobinek rozświetlających, nie powoduje ono świecenie się skóry tłustej).

Poczekam kilka minut, aż serum dokładnie się wchłonie i nałożyłam rozświetlającą bazę pod makijaż Giordani Gold w strategiczne miejsca - czyli czoło, brodę i nos - dlatego, że te miejsca najszybciej się ścierają.

Kolejnym krokiem było zaaplikowanie korektora pod oczy - bardzo polecam korektor w tubce The One Everlasting - świetnie kryje cienie pod oczami, a pomimo to jest leciutki. Korektor ten też nałożyłam na całą powiekę ruchomą - używam go też jako bazę pod cienie.

Następnie przeszłam do nałożenia podkładu - tym razem wybrałam dwa:
- The One Everlasting Extreme - odcień Vanilla - nałożyłam go w tzw. "trójkącie świetlnym", czyli na czoło, nos, pod oczami i na brodę. Jest to najjaśniejszy odcień podkładu w portfolio Oriflame i do tego najbardziej kryjący i najtrwalszy.
- The One BB Cream - który nałożyłam na resztę twarzy. Uwielbiam ten produkt, bo oprócz tego, że jest leciutki, to pięknie kryje, dopasowuje się do kolorytu cery i rozświetla, a nawet maskuje drobne cienie pod oczami. Do tego jest bardzo trwały i pomimo, że to krem BB, to dla mnie jest lepszy niż niektóre podkłady.

Całość utrwaliłam pudrem sypkim The One - odcień transparentny, wygląda jak biała mąka, ale w rzeczywistości super się dopasowuje do kolorytu cery, matowi twarz i przedłuża trwałość makijażu. Nałożyłam go na cała twarz - łącznie z powiekami.

Niektórzy po tym kroku zaczynają modelowanie, ja jednak wcześniej robię brwi i dopiero potem przechodzę do konturowania. Do zrobienia brwi użyłam moich 2 ulubionych produktów, w których jestem zakochana od wielu lat:
- odżywki do rzęs i brwi - wyczesuje nią resztki pudru z brwi i układam włoski oraz je nawilżam,
- na tak mokre brwi nanoszę cienię z paletki do brwi The One (ten produkt chyba zna każda Klientka Oriflame, która kupuje kolorówkę :) ) - przez to że brwi są mokre, można tymi cieniami dosłownie narysować takie brwi, na jakie macie ochotę. Często dostaję pytania, czy to makijaż pernamentny - nie, to właśnie efekt tej odżywki+cieni. Dolną linię brwi oczyszczam i wyrównuję adaptacyjnym korektorem w płynie Giordani Gold - super on się też nadaje do zbierania resztek oprószonych cieni na policzkach. Zamiast korektora GG możecie też użyć cielistej kredki The One - też pięknie można nią podkreślić łuk brwiowy.

Dopiero po wykonaniu brwi przeszłam do modelowania twarzy i tutaj użyłam 2 technik, nie przesadzając z żadną z nich, aby nie uzyskać przerysowanego efektu:
- strobbing - modelowanie rozświetlaczem,
- konturowanie bronzerem.
W pierwszej kolejności nałożyłam rozświetlacz na mokro i do tego celu użyłam kremowych cieni w słoiczku The One - odcień Beige Pearl. Najlepszy efekt uzyskacie, gdy nałożycie te cienie pędzlem do podkładu Giordani Gold - ma kształt, który idealnie nadaje się do tego "zabiegu". Odrobinę tego rozświetlającego cienia nałożyłam też pod łukiem brwiowym i nad wargą.


Następnie w te same miejsca nałożyłam rozświetlacz na sucho - do tego wybrałam perełki rozświetlające Giordani Gold - wyjęłam białe i różowe perełki, zmieszałam pędzlem i nałożyłam w te miejsca.
Jako bronzera użyłam kuleczek brązujących Giordani Gold Dark Bronze - są one z połyskiem, więc też wzmocnią nasz "higlight" :) Nałożyłam je pod kością policzkową, wzdłuż nosa (po bokach) oraz po prawej i lewej stronie czoła, aby nadać mojej twarzy kształt owalu i delikatnie ją "opalić".

Makijaż oczu wbrew pozorom nie zajął mi wcale tak dużo czasu. W pierwszej kolejności nałożyłam brązowy cień z paletki Very Me w zagłębieniu powieki puchatym pędzlem Oriflame, którym super się cieniuje! Następnie nałożyłam najjaśniejsze cienie z tej paletki pod łukiem brwiowym i złączyłam je z tymi brązowymi, tak aby nie było widać wyraźnego przejścia między nimi. Na koniec nałożyłam cienie mokre Giordani Gold w kolorze złotym na powiekę ruchomą - wklepałam je palcami. Można by tak je pozostawić, bo pięknie zastygają, ale aby je utrwalić, wklepałam w nie delikatnie pacynką pojedyncze cienie Pure Colour (odcień beżowy).
Dolną powiekę zaznaczyłam brązową kredką Giordani Gold, którą roztarłam i utrwaliłam cieniami z paletki - jeśli zostawicie samą kredkę, to po całonocnej imprezie ona Wam się rozpłynie, dlatego koniecznie "przyklepcie" ją cieniami prasowanymi!
Linię wodną wypełniłam cielistą kredką The One.
Na koniec zrobiłam kreskę linerem Very Me, który jest teraz akurat na wyprzedaży w Oriflame - ma drobinki rozświetlające i nie daje koloru smolistej czerni, tylko takiego metalicznego grafitu. Moim zdaniem te linery w pędzelku Very Me to najlepsze tusze do kresek w Oriflame - nie wiem, czemu są tylko na wyprzedażach, bo pięknie się nimi maluje kreski i do tego są mega trwałe.
Pozostało wytuszowanie rzęs - użyłam do tego maskary The One Instant Extensions - zawiera ona w sobie wysokiej jakości mikrowkłókna, które "przyklejają się" do naszych naturalnych rzęs - dzięki temu można uzyskać efekt podobny jak przy przedłużaniu rzęs metodą 1:1! Serio - niejednokrotnie pytano mnie, czy miałam zagęszczane rzęsy :)

Na samy końcu usta - długo się zastanawiałam nad kolorem, ale zależało mi na zaakcentowaniu oczu i twarzy, dlatego usta zostawiłam w kolorze cielistym - na początek nałożyłam pomadkę Giordani Gold, a następnie błyszczyk The One PowerShine, który przepięknie pachnie arbuzem i optycznie powiększa usta.

W takim makijażu bawiłam się całą noc i przypuszczam, że gdybym poszła w tym makijażu spać (czego oczywiście robić niewolno! :) ), to na drugi dzień nikt by się nie zorientował, że był on zrobiony dzień wcześniej.

Jeśli Wam się podobało - udostępnijcie dalej :)
Jeśli chcecie kupić kosmetyki Oriflame taniej oraz korzystać z moich bezpłatnych porad kosmetycznych - zachęcam do rejestracji na mojej stronie - rejestracja do niczego nie zobowiązuje - po prostu możecie kupować produkty taniej, kiedy chcecie i ile chcecie, bez żadnych ograniczeń oraz konieczności zamawiania co miesiąc.

Kasia ;*

Poniżej zdjęcia kosmetyków, które wymieniłam w tym poście oraz zdjęcia makijażu :)

P.S. Biżuteria też jest od Oriflame :)










2 comments:

  1. Świetne oczko, chociaż chyba trochę za mocne brwi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, bo jak napisałam, nie mogłam się zdecydować na pomadkę, docelowo miała być ciemna, stąd takie brwi ;)

      Delete