Catering dietetyczny - czy warto?

Mieszkam sama, prowadzę biznes i żyję w biegu - przez to często nie mam czasu na przygotowanie pełnowartościowego posiłku. Mało tego - czasem nawet nie mam czasu zjeść, bo tyle się dzieje, że zanim się obejrzę, jest północ, a ja nie jadłam obiadu. Poza tym gotowanie chyba nie jest moją mocną stroną - właściwie to trudno mi to ocenić (rzadko gotuję, ale jeszcze nikt się nie otruł :P), bo najzwyczajniej w świecie - nie chce mi się gotować. Z tych powodów catering dietetyczny, czyli idealnie skomponowane 5 posiłków na każdy dzień, które są dostarczane do domu lub pracy, wydało mi się idealnym rozwiązaniem. Przez tydzień testowałam catering od Cook&Invest - czy było warto i co takiego jadłam? O tym przeczytacie w dalszej części posta.

Śniadanie: Omlet biszkoptowy z musem z wiśni i banana
Moją dietę zaczęłam pysznymi omletami na śniadanie w czwartek, 26 listopada. Dzień wcześniej wieczorem Norbert z Cook&Invest przywiózł mi 2 duże białe torby podpisane specjalnie dla mnie (na fioletowej etykiecie), z posiłkami na 2 najbliższe dni, Byłam pozytywnie zaskoczona estetyką pakowania jak i przygotowywanych potraw - wszystko wyglądało naprawdę pięknie, co zresztą możecie zobaczyć na moich zdjęciach. Wspólnie z ich dietetykiem ustaliliśmy, że optymalną dietą dla mnie będzie 1200 kcal, ze względu na to, że aktualnie nie uprawiam żadnego sportu, a większość czasu spędzam przed komputerem, bo pracuję w 90% przez Internet. Wszystko zostało idealnie odmierzone, tak aby łącznie wyszło 1200 kcal. Nigdy nie liczyłam kalorii, które spożywam każdego dnia i miałam wrażenie, że to 1200 to dla mnie za dużo - niejednokrotnie nie potrafiłam zjeść sama całego obiadu, bo albo drugie śniadanie było tak syte albo po prostu porcja obiadu lub dodatki typu sałatka, były dla mnie zbyt obfite. Nie wiem z czego to wynikało, ale naprawdę nie raz musiałam oddać połowę obiadu lub całą kolację siostrze, która była bardzo zadowolona z mojej decyzji, bo tak samo jak mnie, jej posiłki bardzo smakowały.

Obiad: Brokuły z makaronem i mozarellą
Obiad: Pierś z indyka z kaszą jęczmienną i fasolką szparagową z brokułami (fasolka w osobnym pudełeczku była).
Obiad: Kurczak oraz makaron w sosie pieczarkowo-jogurtowym z surówką z kapusty pekińskiej
Surówka do obiadu pokazanego wyżej.


Obiad: Pstrąg tęczowy z makaronem w sosie porowym z surówką z białej kapusty
Z całego dnia najbardziej urzekły mnie śniadania i obiady. Żałuję, że na stronie Cook&Invest nie ma możliwości skomponowania własnego menu w abonamencie - wybrałabym 3 posiłki: śniadania, obiady i podwieczorki. Na drugie śniadanie lubię sobie zrobić nasz koktajl Wellness z owocami i mlekiem kokosowym lub migdałowym, a podwieczorek jest dla mnie wystarczający na wieczór, więc kolacja jest dla mnie zbędna.
Śniadania, które robię sama są nudne - kanapki, jajecznica albo koktajle. Nie mam pomysłu na nie, ani czasu. Dzięki temu cateringowi przekonałam się, jakie niesamowite rzeczy można jeść na dzień dobry, a niektóre z nich jadłam po raz pierwszy i byłam zachwycona smakiem i sytością!













Wszystkie posiłki były szczelnie zamknięte w plastikowych pudełkach. Norbert powiedział mi, że potrawy, które wymagają podgrzania, należy umieścić w piekarniku na 10 minut na 100'C. Niestety u mnie to się nie sprawdziło - obiady podrzegawałam 15 min, a zupy musiałam przelać i wrzucić do mikrofalówki na minutę, bo w moim piekarniku po 30 minutach na 100'C zupa była dalej zimna - kubeczki plastikowe do zupy były zrobione z innego rodzaju plastiku niż te tacki z potrawami, może przez to w ogóle ta zupa nie chciała się podgrzać.
Jeśli śledzicie mnie na Snapchacie (nick: KEJCIK86), to mogliście na bieżąco śledzić moją relację, którą ubarwiałam snapowymi filtrami i emotkami oraz swoimi przemyśleniami i komentarzami live :)



Podsumowując - bardzo polecam taki catering każdej osobie, która albo mieszka sama albo po prostu nie ma czasu na przygotowywanie pełnowartościowych posiłków. Dlaczego?

- oszczędność pieniędzy - gotowanie dla 1 osoby się najzwyczajniej nie opłaca - chyba, że ktoś lubi jeść przez 5 dni pod rząd to samo, a jedzenie 5 posiłków na mieście - mój dzienny koszt przekraczał 50zł, natomiast w abonamencie Cook&Invest koszt dzienny wychodzi około 30-35 zł,
- oszczędność czasu - mogę się zająć odpisywaniem na maile lub dzwonieniem do partnerów biznesowych, nie martwiąc się o to, czy zdążę przygotować sobie obiad lub czy w ogóle zdążę pójść do sklepu kupić składniki,
- różnorodność - codziennie 5 wyjątkowych posiłków, każdego dnia co innego!
- nie marnujecie jedzenia - niestety jeszcze nie powstały sklepy dla singli, gdzie mogłabym kupować mini porcje - przez to dużo jedzenia marnuję, bo nie jestem w stanie go zjeść, a po 3-4 dniach nie daje się to do spożycia,
- wygoda - po 1 - przemiły Pan Norbert dostarcza Wam co dwa dni 2 torby z posiłkami na 2 dni pod wskazany przez Was adres, po 2 - nie musicie zmywać, bo wszystko zostało tak zaprojektowane, by móc zjeść to z tych plastikowych opakowań, do każdej torby dodawane są też serwetki i zestawy plastikowych sztućcy,
- lepsze samopoczucie - nie muszę się stresować, czy zdążę zrobić/zjeść obiad, poza tym regularne jedzenie powoduje, że czujemy się lepiej,
- fit - dla osób, które ćwiczą lub chcą schudnąć - idealne rozwiązanie, ja schudnąć nie planowałam, ale po tygodniu zaobserwowałam -1kg, a nie ćwiczyłam, myślę, że to zasługa tej diety :)
- zdrowo - jedzenie było zawsze świeże, idealnie przygotowane wg wybranej przez Was diety, wiem, że właściciele starannie dobierają wszystkie składniki, by pochodziły z najlepszych źródeł,
- pysznie - posiłki były naprawdę prze-prze-przepyszne! I piszę to Wam ja - typowy "tadek-niejadek", któremu trudno dogodzić :)

Polecam!

12 comments:

  1. Oprócz ilosci kalorii wazny jest rowniez indeks glikemiczny. Pewnie dlatego nie moglas zjesc calych porcji ;) ja osobiscie zastapilam sniadania owocami(rodzynki, jablka, zorawina) z platkami owsianymi oraz jogurtem naturalnym. Kawe zastapilam sokiem z cytryny razem z woda wypita naczczo. Wszystko proste i szybkie w przyrzadzeniu i przy okazji oczyszcza organizm. Polecam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. "na czczo" się pisze oddzielnie :)

      Delete
    2. Tez tak myślę że IG ma tu duże znaczenie ale musiałabym sama posprawdzać co ile ma

      Delete
  2. LiveBox lepszy - bez porownania.

    ReplyDelete
  3. livebox czy jednak http://www.lightbox.pl/ ? :)

    ReplyDelete
  4. Też swojego czasu korzystałem z podobnego cateringu i chyba będę musiał do tego powrócić. Jest to jeden z lepszych pomysłów dla ludzi, którzy nie mają czasu nic zjeść :)
    Powodzenia w dalszym blogowaniu i zapraszam do mnie www.sebawear.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie :) a ja bardzo narzekam na brak czasu, więc dla mnie idealne rozwiązanie :)
      Odwiedzam Twojego bloga :)

      Delete
  5. Też swojego czasu korzystałem z podobnego cateringu i chyba będę musiał do tego powrócić. Jest to jeden z lepszych pomysłów dla ludzi, którzy nie mają czasu nic zjeść :)
    Powodzenia w dalszym blogowaniu i zapraszam do mnie www.sebawear.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  7. A professional catering company will have systems in place, methods, procedures and most importantly, checklists, to ensure that the catering event goes off without any problems.Christmas party buffet caterers service in Manchester

    ReplyDelete