Oriflame Dream Express Seminar - Egypt 2015

Powodów, dla których warto być w Oriflame jest całe mnóstwo. Jednak dla mnie firmowe konferencje to jeden z najważniejszych powodów. Dlaczego? Przecież wycieczkę można sobie kupić w biurze podróży i to czasem nawet w bardzo atrakcyjnych cenach. Po co więc pracować cały rok, żeby dostać "wycieczkę" od Oriflame? A no właśnie dlatego, że to nie jest zwykła wycieczka, to wspaniałe dni spędzone w gronie ludzi sukcesu, mnóstwo atrakcji i niespodzianek, niesamowite emocje i przeżycia, które będę pamiętać do końca swoich dni. Może i wycieczkę można kupić, ale takich wrażeń i emocji nie kupicie nigdzie. Jeśli chcecie wiedzieć, jakie atrakcje czekały na nas podczas Seminarium Dream Express w Egipcie, to zapraszam Was do dalszej lektury tego posta :)


DZIEŃ I - CZWARTEK 14.05.2015


Na tę konferencję załapałam się ja oraz moja Liderka Emilia, z czego się ogromnie cieszyłam, że będziemy mogły ten czas spędzić razem! Wylot firma zaplanowała dla nas w czwartek o 8:00 rano z Warszawy, jednak na lotnisku trzeba było się stawić już co najmniej o 6:00, dlatego musiałyśmy już o 23:00 wyjechać z Gdańska Polskim-Busem, którym jechali prawie wszyscy Liderzy Oriflame z Pomorza, więc było bardzo wesoło :) W Sharm-el Sheik wylądowaliśmy około 13:30, skąd nas przetransportowali do pięknego Hotelu Sheraton, który był w całości wynajęty na ten czas dla Oriflame. Oczywiście od firmy mieliśmy opcję all inclusive i piękne apartamenty z widokiem na morze. Cały obiekt był przepiękny, na jego terenie mieściło się chyba 12 basenów - nie zdążyłyśmy wszystkich odwiedzić :)


Pierwszego dnia mieliśmy czas dla siebie, nie było żadnej oficjalnej części, dlatego postanowiłyśmy nie marnować czasu i co nie co pozwiedzać. Zabrałyśmy się ze sporą ekipą Liderów z Polski do Naama Bay na nocne zakupy. Oczywiście nie było się bez słynnego targowania, co mogliśmy zaobserwować już na samym początku jak szukaliśmy busa, który nas tanio tam zawiezie i odwiezie. Same miasteczko miało swój urok, a w licznych sklepach i bazarach mogłyśmy znaleźć całe mnóstwo niesamowitych pamiątek, które nas urzekły i o które oczywiście się targowałyśmy, by uzyskać jak najkorzystniejszą cenę. Na każdym rogu zaczepiali nas Egipcjanie i dosłownie próbowali wciągnąć do swojego sklepu. Jak zorientowali się, że jesteśmy z Polski, to nawet nas zachęcali, zagadując po polsku "Zapraszamy! Taniej niż w Biedronce!". Nie mam pojęcia, jak się tego nauczyli, nas to jednak niesamowicie rozśmieszyło :)


Jedzenie w hotelu było przepyszne, najbardziej jednak nas urzekły słodycze, których wybór był przeogromny i trudno nam było z czegokolwiek zrezygnować.


DZIEŃ II - PIĄTEK 15.05.2015




Zaczęliśmy konferencją biznesową, podczas której moja Emilia odbierała 2 wyróżnienia na scenie - za poziom 16% i 20%. Na tej konferencji było ponad 1000 Liderów z całej Europy Centralnej, a grupa z Polski była najliczniejsza - około 330 osób, bo jesteśmy rynkiem nr 1 w Europie Środkowej! Oczywiście świetna organizacja, wyśmienite jedzenie i niesamowite niespodzianki to standard na imprezach Oriflame. Na zakończenie tej konferencji firma ogłosiła, że za rok zaprasza nas, Dyrektorów i Menedżerów, na kolejne Seminarium Dream Express - tym razem w Turcji! Kolejne miejsce, w którym nie byłam, a które mam na swoim celowniku, a więc idealnie. Mam nadzieję pojechać tam w większym składzie - kwalifikacje nie są trudne, trzeba tylko systematycznie pracować.


Wieczorem firma przygotowała dla nas wieczór egipski. Każdy miał się przebrać za postać z antycznego Egiptu. Nigdy nie miałam okazji się tak przebrać i nie wiem, kiedy kolejna taka okazja się nadarzy, dlatego z Emilią zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć na pamiątkę. Ja swój strój zamówiłam z Allegro na ostatnią chwilę, natomiast Emi od dłuższego czasu go kompletowała - miała nawet perukę i biżuterię idealnie dobraną do stroju, jak na Kleopatrę przystało! :) Firma tego wieczoru przygotowała dla nas mnóstwo atrakcji jak np. pokaz tańca brzucha, konkurs na najciekawszy strój, wielbłądy na imprezie :D czy Egipcjan, którzy nam malowali tatuaże z henny - na mojej smyczy od identyfikatora Egipcjanin napisał moje imię po egipsku :)










DZIEŃ III - SOBOTA 16.05.2015

Ten dzień spędziliśmy na jachcie, którym popłynęliśmy w rejs po Morzu Czerwonym wśród przepięknych raf koralowych. Ja niestety nie umiem pływać, więc wszystko jedynie obserwowałam z "góry" i robiłam zdjęcia, natomiast osoby, które odważyły się nurkować czy snurkować - były zachwycone tym, co udało im się zobaczyć. Podobno przeżycia nie do opisania :)





Po takim dniu, pełnym wrażeń, firma kolejny raz nas zaskoczyła. Zostaliśmy zaproszeni na przyjęcie pożegnalne Farewell White Party, na które mieliśmy przybyć w białych strojach. Tu też czekały na nas niespodzianki - np. witał nas Pan na białym rumaku :) Oprócz tego firma przygotowała pokaz ognia i led show. A wszystko to na plaży przy Sheratonie, który był przepięknie oświetlony - sceneria robiła niesamowite wrażenie...









DZIEŃ IV - NIEDZIELA 17.05.2015

Ja i Emilia bardzo nie chciałyśmy wracać do domu, to były dla nas wyjątkowe 3 dni w gronie niesamowitych ludzi. Firma zadbała o wszystkie detale i zaplanowała nam czas co do minuty. Dlatego w dniu wyjazdu wstałyśmy wcześnie rano, aby mieć czas na opalanie i leniuchowanie na prywatnej plaży, gdzie kolorowe drinki z opcji All Inclusive przynosili nam Egipcjanie :)





To były 4 wyjątkowe dni, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci. A już za rok - kolejny przystanek RIWIERA TURECKA :))

0 komentarze: