Odbiór kluczy do mojego mieszkania

Dziś odebrałam klucze do swojego mieszkania, które było moim marzeniem od dawien dawna, a w tym roku się urzeczywistniło :) Ogromnie się cieszyłam z zakupu, ale teraz mi już opadły emocje, bo jak sobie pomyślę, ile zachodu mnie jeszcze czeka z wykończeniem tego, to aż mi słabo :P



Pojechałam z mamą, wujkiem i ciotką. Wujek jak zobaczył, jaki jest stan tego mieszkania (wszystko surowe, nieprzygotowane do malowania itd.), to powiedział, że tu jest tyle roboty, że on nawet nie podejrzewał (ma mi łazienkę zrobić hehe). Oczywiście jeszcze nic nie mam ogarnięte, bo wpierw muszę skończyć tę zaległą pracę magisterską, którą piszę już 5 lat. Przez najbliższe tygodnie czekają mnie wycieczki po marketach budowlanych i projektowanie wnętrza - i tutaj sto tysięcy pomysłów, na nic nie potrafię się zdecydować...

A tak wygląda moja chata na dzień dzisiejszy:






Wciąż nie mogę uwierzyć, że to mieszkanie jest moją własnością i że to wszystko dzieje się naprawdę :)

0 komentarze: